Deweloperzy budują coraz więcej, ceny idą w górę - rynek nieruchomości 2020.

  • Data dodania: 17.08.2020
Rok 2019 był pod wieloma względami rekordowy dla rynku nieruchomości w Polsce. Oddano wówczas do użytku ponad 200 tys. nowych mieszkań (12 proc. więcej niż rok wcześniej), a ceny nieruchomości w największych polskich miastach wzrosły średnio o 10 proc. Obecny rok miał być kontynuacją trendu, ale wszystko zmieniła panująca pandemia koronawirusa. Sprawdzamy więc, jaka jest obecnie kondycja rynku nieruchomości w Polsce.


Rynek nieruchomości 2019: to był rekordowy rok

Inwestorzy i deweloperzy z ogromnym optymizmem rozpoczynali rok 2020. Nie może to dziwić, ponieważ pod wieloma względami, poprzednie dwanaście miesięcy było dla nich bardzo udane. Potwierdzają to dane opublikowane przez GUS, z których dowiadujemy się, że w 2019 roku oddano do użytku 207 244 mieszkań - najwięcej od blisko 40 lat.

Nawet tak ogromna liczba nowych lokali nie była w stanie w pełni zaspokoić rynkowego popytu na nieruchomości. Dobra kondycja gospodarki napędzała zdolność kredytową Polaków, którzy coraz odważniej decydują się na kredyt hipoteczny. Potwierdza to raport PKO BP, z którego wynika, że rok 2019 był rekordowy pod względem wartości udzielonych kredytów hipotecznych - suma nowych zobowiązań przekroczyła 35 mld złotych.

Ogromny popyt oraz rosnące możliwości finansowe sprawiły, że mieszkania drożały i to w szybkim tempie. Średnia cena mieszkań w największych polskich miastach była o 10 proc. większa niż rok wcześniej. Jednak nawet wyższe ceny, nie odstraszały kupujących.


Kondycja rynku nieruchomości 2020

Tym, co rzeczywiście odstraszyło inwestorów i klientów prywatnych, był wybuch pandemii koronawirusa. Jej skutki odczuwalne były przede wszystkim w marcu oraz kwietniu, kiedy to wielu kupujących zaczęło się wycofywać z transakcji, budowy stanęły, a część inwestujących rozpoczynało wyprzedaż nieruchomości. Co ciekawe, nie wpłynęło to na poziom cen ofertowych, które były na podobnym poziomie, co przed pandemią.

Jak jednak prognozują eksperci, ceny w pewnym momencie również muszą zmienić kierunek. Przy stosunkowo niewielkim popycie i ogromnej podaży (w 2019 roku wydano blisko 270 tys. zezwoleń na budowę), deweloperzy będą mieć ogromne problemy ze sprzedażą budowanych mieszkań i domów. Receptą na poprawę wyników sprzedażowych będzie właśnie obniżenie ceny.

Nie ma jednak pewności, czy takie działania przekonają kupujących do większej aktywności. Sporą zaporę mogą stanowić banki, które już teraz podniosły wymagania wobec kredytobiorców. Jednocześnie, jak informuje bank PKO BP, liczba składanych w kwietniu wniosków o kredyt spadła o 17 proc. w porównaniu z marcem.


Podsumowanie

To, jak poważne konsekwencje będzie miała pandemia koronawirusa dla rynku nieruchomości, zależy w dużej mierze od tego, jak długo jeszcze będzie trwała ostrożność wśród klientów. Póki co mocno ogranicza ona działania deweloperów, a także utrudnia ocenę perspektyw rynkowych.